Czyli najszybszy sposób na udławienie się w trakcie obiadu.
Jak to jest, że oglądając na pewnej stacji telewizyjnej arcyciekawy film dokumentalny o amerykańskiej prowincji(Diukowie Hazardu) w przerwie reklamowej zostałem w tak brutalny sposób zmasakrowany przez pewną panią lekarz, która zaproponowała zgromadzonej przed telewizorami widowni(trzymajcie się krzeseł) lek na zakażenie pochwy. Przez jakieś pięć minut szukałem po podłodze szczęki i chciałem regulować stan swojego słuchu, bo chyba ten speed metal najwyraźniej mi zaszkodził.Bogu dzięki, że wątpliwa przyjemność obcowania z bakteriami waginy nie spotkała mnie podczas konsumpcji kotleta i ziemniaków, bo mogłoby to się skończyć zapluciem ekranu, bądź co gorsza śmiertelnym udławieniem i śmiercią młodego człowieka. Byłoby to prawdopodobne pierwsze zabójstwo przez reklamę. Tak jak Maryla Rodowicz skrzywdziła mi oczy, tak Iladian skutecznie pozbawił mnie słuchu. Boję się o swoją przyszłość. A wy, macie jakieś dramatyczne spotkania z tego typu reklamami? A dla ludzi o mocnych nerwach dorzucam link do oryginału.
Bardzo fajnie i oryginalnie piszesz, ale nie przesadzasz trochę? ;) w końcu to nie jest nic nienormalnego w XXI w. jak sądzę ;).
OdpowiedzUsuńNagroda Darwina :D
OdpowiedzUsuńNie widzę w tym nic złego... jest problem, jest lek, a żeby się sprzedawał musi być również reklama! Pochwa według Ciebie powinna być tematem tabu? Wydaje mi się, ze reklama na przyrost prostaty nie wywołała by u Ciebie podobnych skojarzeń. Trochę nie dojrzałe zachowanie jak i post!
OdpowiedzUsuńDobra, może popełniłem błąd, nie podając też suplementu o męskich przypadłościach :P. Według mnie, emitowanie takich reklam jest czynione na szkodę osób trzecich, bo kto chciałby oglądać panów z problemami z potencją w trakcie urodzin babci? :)
OdpowiedzUsuńsamo życie, każdy ma jakieś problemy! czemu by o tym nie mówić?
OdpowiedzUsuńDobra, a co z reklamami prezerwatyw, które puszczane są w okresie, kiedy przeciętne polskie dziecko wcina kaszkę i gapi się w odbiornik?
OdpowiedzUsuńwiększość dzieci ogląda mini mini, czy inne tego typu programy gdzie nie są emitowane reklamy prezerwatyw i innych takich. Chociaż edukacja od najmłodszych lat jest potrzebna, bo potem jakiś głupie dzieciaki nie wiedzące co znaczy słowo seks zachodzą w ciąże w wieku 7 lat? a najmłodsza mama miała 4 czy 5 lat!
OdpowiedzUsuńTa dyskusja prowadzi donikąd. Mamy różne poglądy na rzeczywistość :)
OdpowiedzUsuń