Są takie chwile:
Są takie chwile, kiedy uśmiechasz się na ulicy bez powodu, a ludzie patrzą na ciebie dziwnym wzrokiem, szukając w tobie szaleńca.
Są takie chwile, kiedy nie wiesz, czy osoba, którą za chwilę zobaczysz, to twój wróg czy przyjaciel.
Są takie chwile, kiedy uśmiech, bądź łzy, wyrażają więcej niż sonety i pieśni.
Są takie chwile, że patrząc na smutek ukochanej osoby, z bezsilności mógłbyś kruszyć ściany.
Są takie chwile, kiedy nie wiesz, co ma polecieć z głośników, aby oddało to uczucia, jakie się w tobie tworzą.
Są takie chwile, że wolelibyście się w ogóle nie urodzić.
Są takie chwile, w trakcie których nawet największy plotkarz nie wie co powiedzieć.
Są takie chwile, kiedy komik stojący na scenie płaczę, bo nikt w życiu nie potraktował go poważnie.
Są takie chwile, że nawet uścisk przyjaciela to za mało.
Są takie chwile, kiedy cudze nieszczęście boli bardziej niż własne.
Są takie chwile, kiedy cisza w pustym pokoju jest głośniejsza niż hałas w domu w trakcie rodzinnego spotkania.
Są takie chwile, kiedy jedyne na co masz siłę to paść na kolana i spojrzeć z wyrzutem w stronę nieba.
Wreszcie są takie chwile, że dusząc w sobie uczucia, siadasz przed pustą kartką i piszesz co czujesz.
Nasze życie to tylko chwile, tylko i aż tyle.

O! Poezja to mój konik! Póki co.. daleko Ci do ideału. Staraj się tego tak nie opisywać, bo wszystko tu widać jak u ... nieważne. Zostaw coś dla czytelnika. Jak chcesz to chętnie Ci pomogę. Panna M.
OdpowiedzUsuńCóż, z poezją mam tyle wspólnego, co mechanik samochodowy z teorią o gospodarce rynkowej, ale poczułem silną potrzebę wyrzucenia z siebie negatywnych emocji. Do wszelkich rad polecam kontakt na fb :)
Usuń