wtorek, 11 marca 2014

List do Cara

List wcale nie jest wzorowany na dziele "Do króla" Ignacego Krasickiego. Wcale a wcale... 

    11.04.2014
Najdroższy, Najcudowniejszy, Najmądrzejszy i Najlepszy Carze!
    Ostatnimi dniami coraz częściej słychać o potędze Jaśnie Łaskawości! Nie ma dnia, aby propagandowe zachodnie media nie donosiły o odradzającej się sile Twojego nieokiełznanego narodu . Kolana Twoich wrogów drżą z przerażenia, a jedyny punkt oporu, zwany Lechistanem, będzie musiał, niczym pewna galijska wioska, prędzej czy później ulec. Jednak ośmielam się twierdzić, w swej uniżoności i wierności, mój Carze, że w swej nieograniczonej mądrości popełniła również Wasza Łaskawość kilka błędów, które chcąc być dobrym i bezwolnym poddanym, zmuszony jestem wytknąć.
    Przechodząc zatem do rzeczy, bo wiem, że nie znosisz owijania w bawełnę, Mój Carze. Uważam, że Twoja przemyślana polityka zagraniczna jest, ośmielę się twierdzić, zbyt przemyślana. Gdzie się podział Twój władczy entuzjazm? Gdzie się podziała chęć zdobywania, podbojów, ekspansywny charakter? Czym dla Wszechmocnej Rusi jest ten mały wypierdek lądu, zwany Krymem? Przecież nie można na tym poprzestawać. To jest uwłaczające! To tak, jakby ogłosić się panem podwórka i przywłaszczyć sobie piaskownicę, która i może jest blisko huśtawek i zjeżdżalni, ale to wciąż tylko piaskownica(wiem Panie, że lubisz takie dziecinne porównania, nie ma za co). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie robisz niczego jawnie, mój Władco. Uzbrojone bojówki? Czy Iwan Groźny usprawiedliwiał się jakimiś "Uzbrojonymi bojówkami". Po co ta gra polityczna, przecież i tak wszyscy znają prawdę. Gdybym Waszej Łaskawości nie znał, pokusiłbym się o oskarżenie o tchórzostwo...
    Inną nie mniej ważną sprawą, związaną poniekąd z tą wymienioną wyżej, jest pobłażliwość Waszej Miłości. Po co ta fasadowość, niby wolne media i partie polityczne? To przecież ociera się o błazeństwo i kuglarstwo, na które dają się nabrać tylko najwięksi wazeliniarze, którzy otaczają Waszą Łaskawość jak muchy gnój na polu. Po co więc udawać? Czy nie lepiej ujawnić się całemu światu, jako jedyny i prawowity dziedzic Czapki Monachomacha, samodzielnie dzielić i rządzić. Opozycję, tak ostatnio głośno się panoszącą, zgnieść swym zbrojnym ramieniem, a nie bez przerwy odwracać swą dumną głowę i udawać, że nie ma problemu? I jeszcze ta niby-demokracja, że sprawiedliwe wybory i inne wymysły burżuazyjnej klasy wyższej. Robisz to, mój Władco, niczym nastolatek przy bierzmowaniu, byleby mieć papierek i więcej noga rzeczonego w kościele nie zawita. A Russia Today? A Rossijskaja Gazieta? Po co udawać, że są one elementem polityki wolnych mediów. Nie prościej byłoby przemawiać do prostego ludu za pomocą jasno brzmiących nazw: "Dziennik Cara"; "Car tańczy na lodzie"; "Wielki Car"- to są programy dla świadomego obywatela przyszłego nowego ZSRR.
    I wreszcie ostatnia kwestia, z którą czuję, że Wasza Wspaniałość powinien coś zrobić. Chodzi mi tutaj o domniemania. Domniemane związki z rosyjską lekkoatletką, domniemane posiadanie broni biologicznej, domniemane posiadanie ukrytej broni jądrowej, domniemane nie podcieranie się papierem toaletowym. Wszystko to, według mnie, powinno ujrzeć światło dzienne. Po co się kryć, po co udawać? Przecież jesteś naszym najwyższym władcom, możesz więc kazać żonę dyskretnie zastąpić, bądź wydać dekret o wprowadzeniu nałożnic. Przecież i tak nikt Ci tego nie zabroni.
    Mam nadzieję, mój Carze, że to wszystko co napisałem potraktujesz jedynie jako nic nie znaczące sugestie, w końcu kto mógłby się równać z Twoją mądrością i zdolnością do rządzenia. Uniżenie proszę zatem o nie traktowanie tego listu poważnie...

(Parę dni później nadawcę tego listu zidentyfikowano jako jednego ze skazańców w obozie pracy w okolicach Pietropawłowska. Osadzony zapytany o warunki wyraził swoje ogromne zaskoczenie jakością świadczonych usług, pochwalił ciepłą strawę raz do roku, oraz wodę zamarzającą tylko po 12:00. Na nasze pytanie, o chęć powrotu jednak odmówił odpowiedzi.)
Autorem grafiki jest Pall-Gavr (Deviantart)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz