środa, 16 kwietnia 2014

Kącik Melomaniak: Top 10 najlepszych muzycznych "niespodzianek"

Czyli co w trakcie słuchania utworu, płyty, bądź jakiegoś zespołu spowodowało, że utwór stawał się niestandardowy

     Każdy z nas ma taką piosenkę, którą lubi słuchać dla tego jednego konkretnego momentu. Może to być jakaś konkretna fraza, inne brzmienie instrumentu, bądź to o co mi dzisiaj chodzi- ten szczególny i niepowtarzalny moment. Coś, co sprawia, że utwór staję się wyjątkowy. Nie musi to być coś wielkiego, dla mnie charakterystyczne są już początkowe dzwony w utworze "Hells Bells" AC/DC. Postanowiłem z całej masy tych "niespodzianek" wybrać dziesięć najlepszych i postarać się je pogrupować. Enjoy!

Miejsce 10- Józef Haydn- Symfonia nr. 94 G-dur/ Symfonia z uderzeniem w kotły.
     Listę otwiera symfonia barokowego mistrza. Wiem, to nie jest typowe w dzisiejszych czasach słuchać muzyki klasycznej, ale ten jeden utwór ma ten jeden szczególnie ważny moment, który wyróżnia go z pośród innych. Można powiedzieć, że Haydn chcąc rozruszać znudzone towarzystwo na sali koncertowej przyszykował coś specjalnego. A dla znudzonych osób czytających ten blog umieścił to już w 0:34 sekundzie symfonii. Nie chcąc psuć niespodzianki powiem tylko tyle, że najlepiej słuchać głośno!
Miejsce 9: Accept- Metal Heart.
     Przechodząc w bardziej ostre rejony muzyki, nie opuszczamy kręgu klasyki. Grupa Accept w swoim utworze pomiędzy krzykami o metalowym sercu zamieściła prawdopodobnie najlepsze wykonanie utworu Beethovena "Dla Elizy". Klasyka w takim wykonaniu to jest właśnie coś, co bardzo sobie cenię, dlatego ten utwór ląduje na dziewiątym miejscu. Okolice 3:20.
Miejsce 8: Chamillionaire- Ridin Dirty
     Nigdy nie zapomnę, jak puściłem ten utwór w trakcie jazdy samochodem. Byłem wtedy małym szczawiem, który interesował się głównie tym, że w piosence śpiewają murzyńscy raperzy, a nie interesował się treścią samej piosenki. Och, gdyby tylko rodzice wtedy wiedzieli! Wracając jednak do tematu, ojciec o mało nie dostał zawału, kiedy w ostatnich trzydziestu sekundach piosenki nagrany jest sfingowany wypadek samochodowy. W domu nie brzmi to może realistycznie, ale wyobraźcie sobie waszą reakcję, kiedy wasz ukochany synuś każe wam podgłośnić nieznaną wcześniej wam piosenkę, a wy prujecie ponad sto kilometrów na godzinę- działa na wyobraźnię! Okolice 4:20

Miejsce 8: Guns n Roses- Rocket Queen(dozwolone od lat 18)
     Na miejscu ósmym ląduje utwór zespołu, który wywarł na mój początkowy rozwój muzyczny duży wpływ, a szczególnie ta jedna piosenka. Nie chodzi tylko o jej walory muzyczne, choć duże wrażenie wywarł na mnie zmodyfikowany przez syntezator głos Axl'a. Jeżeli nie macie jeszcze osiemnastu lat, to odsłuchujecie tego cuda na własną odpowiedzialność, żeby mnie potem rodzicie po sądach nie ciągnęli! Dla tych, którzy jednak nie zamierzają odsłuchać, bo nie- utwór w pewnym momencie zawiera dźwięki stosunku, który odbył się w trakcie sesji nagraniowej, z udziałem fanki i jednego z członków zespołu... ostrzegałem!   Okolice 2:10
Miejsce 7: Nirvana- Nevermind
   Gratka dla cierpliwych. Najważniejsza płyta dla zespołu Kurta Cobaina i spółki wynagradzała tych, którzy postanowili sprawdzić, dlaczego po "Something in the way" płyta jeszcze się nie wyłącza. Cóż, utwór, który oficjalnie nie znalazł się na spisie piosenek nawiązuje do starej Nirvany jeszcze z płyty "Bleech". Darcie ryja w wykonaniu blond wokalisty, niszcząca umysł gitara, dla fanów zespołu z Seattle obowiązkowa ciekawostka! Około 42:00

 Miejsce 6: Michael Jackson- Thriller
     Śmiech, którzy znają nie tylko fani tego wielkiego artysty. Wszystko w tym utworze wydaję się być genialnie przemyślane i perfekcyjnie wykonane. Rytmiczna muzyka, wideoklip zmieniający oblicze tego rodzaju formy przekazu, będący raczej małym dziełem filmowym niż tylko tą kilkominutówką, wreszcie układ taneczny, który ogląda się z prawdziwą przyjemnością i jest kolejnym pokazem kunsztu choreograficznego Michaela. Jednak to ostatni akord "Thrillera" zbiera ode mnie laury w tym zestawieniu. Kiedy myślimy, że utwór się już kończy i zaraz poleci następna skoczna piosenka, w nasze trzewia wdziera się złowrogi śmiech, jakby z wnętrza ciemności. W trakcie teledysku ma on jeszcze swój dodatkowy, złowrogi sens. Około 5:40 
Miejsce 5: Pink Floyd- Fearless
     Roger Waters i spółka zapisali się w historii muzyki jako twórcy wyjątkowo niepokojących kawałków, a do historii muzyki przeszli za pomocą swojej genialnej i wykorzystywanej do granic możliwości płyty "The Wall", z której do dziś Waters trzepie kasę na trasach koncertowych. Na mnie jednak, jako na miłośniku piłki nożnej i ligi angielskiej, wrażenie wywarł jednak utwór "Fearless". Co jest w nim takiego niesamowitego? Cóż, komponując muzykę autorzy doszli do wniosku, że warto by urozmaicić ich piosenkę tak, aby wyróżniała się ona z pośród innych utworów. Wiecie, "Money" ma swoje dźwięki kasy fiskalnej, "Another Brick in the Wall" jest klasykiem same w sobie, a "Several Species of Small Fury Animals" nie dość, że wyróżnia się tytułem, to jeszcze na słuchawkach robi niesamowite wrażenie(polecam!). Co zatem jest takie niesamowite w Fearless? W dźwięki gitary i innych instrumentów wpleciona jest przyśpiewka fanów Liverpool'u- You'll Never Walk Alone. Powiem tylko tyle, ze brzmi to niecodziennie, co dla tej grupy w sumie nie powinno być komplementem- po prostu oni tacy są... Cały utwór
Miejsce 4: Eminem- Stan
     Piosenkę odkryłem stosunkowo niedawno, mimo iż jest to utwór z pierwszej płyty Marshalla Mattersa. Utwór opowiada o psycho-fanie, który w pogoni za swoim idolem, Eminemem, powoli zatraca się w szaleństwie. W przedostatniej zwrotce słyszymy odgłos jazdy samochodem i krzyki żony rzeczonego fana zamkniętej w bagażniku. Potem następuje jeszcze ślizg opon i uderzenie w wodę po tym, jak auto spada z mostu do rzeki. W tym utworze najbardziej ze wszystkiego liczą się słowa, a muzyka stanowi tylko i wyłącznie przygrywkę, dlatego też polecam wersję z napisami. Na mnie ta końcówka wywarła takie wrażenie, że samodzielnie chciałem się dowiedzieć, co najsłynniejszy biały raper zawarł w swoich słowach.  Polecam odsłuchać całość.
Miejsce 3: Metallica: Enter Sandman
     Podium otwiera utwór z klasycznego Czarnego Albumu. Każdy z was prawdopodobnie wie, o jaki moment. Ta charakterystyczna modlitwa wpleciona w słowa utworu jeszcze bardziej podkreśla niepokojący charakter całości. Czy po tej nocy jeszcze się obudzimy? A może te słowa są naszymi ostatnimi? Może nasze spotkanie z piaskowym dziadkiem będzie właściwie wstępem do naszej śmierci. Panie i panowie- Enter Sandman! Okolice 3:25
Miejsce 2: Queen- Bohemian Rhapsody
     Utwór instytucja- żartobliwa konwencja, kompletny brak sensu i przekazu, stworzony ponoć przez Freddiego w trakcie kąpieli w wannie w czasie pół godziny! Miała nigdy nie być puszczona, bo była za długa- ludzie przecież nie są w stanie wysłuchać piosenek, trwających dłużej niż pięć minut! Już w tamtych czasach, a co dopiero teraz? Wyobrażacie sobie świat muzyki bez Bohemian Rhapsody. Utwór, który praktycznie co chwilę czymś zaskakuje i potrzeba paru wysłuchań, aby przyzwyczaić się do jego niezwykłości. Może nie jest to artystyczny majstersztyk pod względem lirycznego przekazu, ale warstwa dźwiękowa to muzyczny Oscar i miejsce na piedestale najważniejszych utworów w historii muzyki. Kto nie zna, ten na kolanach do Częstochowy!
Miejsce 1: Phil Collins- In the air tonight
      I wreszcie proszę Państwa- mamy zwycięzcę! Złoty medal dla najlepszego muzycznego momentu w moim subiektywnym zestawieniu zgarnia utwór byłego wokalisty zespołu Genesis, który postanowił wybrać ścieżkę twórczości solowej. Co lepiej osłuchani i nie zamykający się na schematy wiedzą, o który moment chodzi. Cała piosenka toczy się w dosyć wolnym, niemalże leniwym tempie. Aż w końcu dochodzi do tego momentu, można by nawet powiedzieć za twórcą tekstu: "I've been waiting for this moment for whole my life". Po prostu- okolice 3:10


Tak właśnie wygląda zestawienie moich 10 najlepszych muzycznych momentów. Teraz pora na was! W komentarzach piszcie, co byście zamienili miejscami, co dodali, odjęli. Jestem bardzo ciekaw innych momentów powodujących zatrzymanie akcji serca, bo jak śpiewał pewien skazany na bluesa "w życiu piękne są tylko chwile".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz