Poziom hałasu dookoła nas
osiąga swój szczyt. Niezliczona ilość gardeł wydaję z siebie niski dźwięk, nogi
odruchowo tupią w podłogę, a wzrok skupiony jest na jednym miejscu boiska. Do
piłki ustawionej na jedenastym metrze podchodzi jeden z zawodników Wigan
Athletics. Naprzeciwko siebie ma tylko i wyłącznie polskiego bramkarza. Jeszcze
chwila i wszystko się wyjaśni. Sędzia Michael Olivier gwiżdże…