"Przepraszamy, następna dostawa PS4 trafi najprawdopodobniej do sklepu 7 grudnia". Takie właśnie informacje mógł znaleźć każdy, kto przekroczył progi jednego z wielu sklepów z elektroniką.Nasz kraj ogarnął szał. Na potwierdzenie tej teorii wystarczy wpisać w serwisie YouTube frazę w rodzaju "Polska premiera PS4". Efekt jest zatrważający. Jednak czy ta gra, całkiem niezła, jest warta przysłowiowej świeczki?